IB i IAP na Lubelszczyźnie

Markowa – Łańcut – Zamość – Lublin – Puławy – Kazimierz Dolny – Sandomierz

W dniach 2-4 października klasy IB i IAp  wyjechały na wycieczkę by zwiedzić piękne tereny Lubelszczyzny. Wyruszyliśmy o świcie z małym opóźnieniem, ale na szczęście nie przeszkodziło to  nam w zrealizowaniu planu dnia.

IMG_5984

Markowa – Łańcut – Zamość – Lublin – Puławy – Kazimierz Dolny – Sandomierz

W dniach 2-4 października klasy IB i IAp  wyjechały na wycieczkę by zwiedzić piękne tereny Lubelszczyzny. Wyruszyliśmy o świcie z małym opóźnieniem, ale na szczęście nie przeszkodziło to  nam w zrealizowaniu planu dnia. Mało tego,  zrobiliśmy więcej niż mieliśmy zaplanowane w ofercie biura Via-Trawel .

Po drodze do Zamościa, zjechaliśmy z trasy i dojechaliśmy do Markowej  a następnie do  Łańcuta.

W pierwszej miejscowości  zwiedziliśmy niedawno powstałe muzeum rodziny Ulmów i miejsca z nimi związane. Ulmowie ryzykując swoje życie ukrywali przez dwa lata ośmioro Żydów. Niestety zostali oni zamordowani razem z  rodziną semicką ukrywającą się u nich w domu .Najbardziej wstrząsający był opis egzekucji rodziny od najmłodszego dziecka, aż do ciężarnej matki i na samym końcu ojca, który zmuszony był patrzeć na śmierć swoich najbliższych.  Było  to wartościowe i bardzo pouczające spotkanie z tragiczną historią wojny. Tylko Polacy byli karani śmiercią za pomoc Żydom, a i tak najwięcej Polaków jest w gronie „Sprawiedliwych wśród narodów świata”

Natomiast w Łańcucie zachwycił nas piękny zamek Lubomirskich i Potockich. Wszystkim podobała się wizyta w cudownym pałacu.  Poczuliśmy się jak książęta i księżniczki  biesiadujący w przepięknych wnętrzach.

Kolejnym punktem już zgodnie z planem było dotarcie i  zwiedzanie Zamościa. Cała podróż minęła nam w miłej atmosferze -śpiewając, śmiejąc się, rozmawiając oraz słuchając naszej ulubionej muzyki.

W zabytkowym mieście zobaczyliśmy  Rynek z pięknymi, malowniczymi kamienicami  i Ratuszem. Zrobiliśmy sobie dużo zdjęć, ponieważ widoki były nieziemskie. W  Zamościu skorzystaliśmy także ze wspaniałej kawiarni, zobaczyliśmy dalszą  część miasta,  robiliśmy zdjęcia w wieczornej scenerii, podziwiając wąskie uliczki i odnowione  budynki.

Późnym wieczorem pojechaliśmy do ośrodka na nocleg. Tam czekała na nas pyszna obiadokolacja, a po niej w klasach integrowaliśmy się, spędzając miło czas ze sobą do ciszy nocnej.

Następnego ranka, po śniadaniu udaliśmy się do Lublina. Jest to piękne, zabytkowe miasto, które każdemu z nas się spodobało. Zwiedziliśmy tam zamek, kaplicę i ruiny kościoła. Następnie napiliśmy się ciepłej herbaty, bo w tym dniu było zimno. Zwiedziliśmy Uniwersytet Lubelski – niektórym już się zaświeciły oczka, aby tam studiować,  a do tego daleka droga.

Następnie przejechaliśmy do Puław, gdzie spacerowaliśmy pięknym parkiem z pawiami, które były oswojone. Park był już w jesiennych kolorach.

Ostatnim   przystankiem w tym dniu był Kazimierz Dolny. Zwiedziliśmy tam malowniczy rynek, na którym spotkała  nas miła niespodzianka, gdyż w tym czasie był tam nagrywany serial biograficzny o Agnieszce Osieckiej. Spożyliśmy smaczny posiłek, w czasie którego obserwowaliśmy nagrywanie scen „od kuchni”. Niektórym udało się zrobić zdjęcia z głównymi bohaterami filmu: Tomaszem Włosokiem i Magdaleną Popławską. To była super atrakcja. Pod koniec dnia udaliśmy się na nocleg -tam  przywitali nas gospodarze obiadokolacją, a potem zmęczeni udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

Rano ostatniego dnia -pyszne śniadanie w formie szwedzkiego stołu i w drogę. Udaliśmy się  do ostatniej atrakcji tej wycieczki  –  Sandomierza. Był to chyba najbardziej wyczekiwany przystanek na naszej trasie. I rzeczywiście to miasto najbardziej nas urzekło. Zwiedziliśmy tam rynek, kościoły, przeszliśmy podziemną trasą turystyczną, która biegła pod całym rynkiem. Było to bardzo ciekawe doświadczenie. Płynęliśmy też statkiem i zobaczyliśmy całe miasto z różnych stron. Kapitan statku opowiedział historię Sandomierza,  a na koniec zrobił nam tatuaże „do pierwszego mycia”, które nie chciały się zmyć za pierwszym razem. Po południu czas na zakupienie pamiątek i na ciepły posiłek.

Następnie udaliśmy się w drogę powrotną do Andrychowa. W czasie podróży śpiewaliśmy, rozmawialiśmy i wspominaliśmy, oglądając zdjęcia ze wspólnie spędzonego czasu. Wszyscy byliśmy zadowoleni z wycieczki. Mieliśmy wspaniałych opiekunów- naszych wychowawców -panią Annę Lulek i pana Pawła Mrzygłoda oraz opiekę duchową księdza Krzysztofa Sordyla. Nie zapomnimy też naszego przewodnika pana Mariusza Surzyna, który dzielił się z nami swoją ogromną wiedzą na temat tych wszystkich zakątków naszego kraju, jakie mieliśmy okazję zobaczyć.