WYRUSZYLI!!!

Niezwykły projekt: upamiętnić stulecie odzyskania niepodległości, przemierzając jedne z najpiękniejszych polskich gór-Bieszczady, zdobywając 7 górskich szczytów i pokonując w sumie w 5 dni 100 km górskich tras. Na taki wyczyn mogą tylko porwać się osoby odważne, o dobrej kondycji, nieobawiające się zmagań z naturą (pogoda może być o tej porze różna), z własnymi słabościami, z niewygodami… Śmiałkowie- uczniowie klasy IIe (turystyczno-sportowej) i ich opiekunowie: pan mgr Paweł Kopaczewski (pomysłodawca i główny organizator), pan mgr Roman Rupik oraz pan Dyrektor mgr Paweł Mrzygłód mają już za sobą pierwszy dzień i przemierzone 26 km. Trzymamy kciuki za powodzenie całej wyprawy, podziwiając całą ekipę.

W rozwinięciu przeczytać można relację z pierwszego, niezwykle intensywnego dnia.

IMAG1554

Początek…

Wyprawa rozpoczęła się w niedzielę 21.10.2018 r. 8 godzinnym przejazdem do Wetliny na nocleg.

Wyjście rozpoczęliśmy o 6.40 niebieskim szlakiem na Tarnicę, która jest najwyższym szczytem polskich Bieszczad (1346). Znajdują się tam złomiska skał, bruzdy naturalnych zagłębień oraz pozostałości po wojennych okopach. Rozciąga się z niej niesamowity widok na przepiękne góry ukraińsko-słowackie. Od strony południowej zaobserwujemy opadającą w dół wielką, skalną ścianę. Na głównym wierzchołku znajduje się żelazny krzyż upamiętniający pobyt w tym miejscu księdza Karola Wojtyły. W czasach I Wojny Światowej trwały tutaj krwawe walki, przez które zginęło setki tysięcy osób- ponieśli oni śmierć za naszą ojczyznę, właśnie tu znajdują się ich szczątki, ludzi, dzięki którym odzyskaliśmy niepodległość. Idąc w te góry, chcemy uczcić pamięć o nich w tym wyjątkowym roku dla wszystkich Polaków.

Z Tarnicy udaliśmy czerwonym beskidzkim szlakiem do Ustrzyk Górnych, które przez wieki zamieszkiwała ludności ruska i polska, co w końcu doprowadziło w XX w. do konfliktu. Polskie miejscowości za okupacji radzieckiej były wysiedlane, a później swą działalność na tych terenach zaznaczyła UPA, która pacyfikowała polskie miejscowości w celu stworzenia jednolitego państwa ukraińskiego. Po II wojnie światowej Ustrzyki Dolne i okolice zostały włączone w granice ZSRR. W 1951 r. w ramach wymiany terenów przygranicznych miasto powróciło do Polski.

Z Ustrzyk szlak czerwony prowadził nas przez Połoninę Caryńską. Dzięki cudownej pogodzie mogliśmy podziwiać pięknie widoki. Niestety, na sam koniec czekało nas najtrudniejsze podejście na Połoninę Wetlińską do schroniska Chatka Puchatka. Na szczęście daliśmy radę, pomimo bardzo długiego dnia (26,4 km).

Jutro będzie łatwiej :)

Julka, Szymon, Martyna