Węgierski epizod

Piękna pogoda, atrakcyjne miejsce, luksusowe warunki noclegowe, wyśmienite jedzenie (w dużych ilościach), barwnie i ciekawie opowiadający przewodnik, wyróżniająca się kulturą młodzież i uśmiechnięci opiekunowie – to czynniki składające się na udaną i niezapomnianą wycieczkę klasową. Taki właśnie wyjazd mają za sobą kolejni uczniowie naszego Liceum. W dniach 9-11 kwietnia br. klasy Ia i If  z opiekunkami: mgr Magdaleną Biel, mgr Sylwią Ochman oraz mgr Agnieszką Bielecką wybrały się na wycieczkę do Budapesztu.

 IMG_7868

 

Nasza wyprawa oferowała nam niesamowite widoki już podczas jazdy autobusem, gdyż po przekroczeniu granicy ze Słowacją, naszym oczom ukazywały się przepiękne górzyste krajobrazy i zupełnie inne miasteczka niż te, z którymi mamy do czynienia w Polsce. Po około 6 godzinach dotarliśmy do pierwszego celu naszej podróży, a mianowicie monumentalnej klasycystycznej bazyliki w Ostrzyhomiu, która zapierała dech w piersiach swoim imponującym wyglądem i wysokością wynoszącą 100 metrów. Wraz z rozpoczęciem zwiedzania, zaczęliśmy korzystać z odbiorników fal radiowych, dzięki którym mogliśmy słyszeć komentarz naszego przewodnika mimo przebywania w dalszej odległości.

Następnie ustawiliśmy nasz azymut na stolicę Węgier. Jako pierwszy zobaczyliśmy kościół Macieja, który przykuwa uwagę przede wszystkim swoim dachem, złożonym z kolorowych ceramicznych dachówek. Jednak cały budynek robi również wrażenie swoimi wykończeniami i ozdobnymi elementami. Widząc tę budowlę, można by pomyśleć „to zapewne jedno z najpiękniejszych miejsc w tym mieście”. Jednak Budapeszt obalał tę tezę wielokrotnie! Baszta Rybacka, Zamek królewski, Bazylika św. Stefana, Plac Bohaterów, Góra Gelerta, Most Wolności, Zamek Vajdahunyad, Pałac Sztuki – wszystkie te miejsca sprawiały, że coraz bardziej zakochiwaliśmy się w tym miejscu. Jednak największe wrażenie  zrobił na nas budynek parlamentu. Ogromne rozmiary, mnóstwo detalów, dopracowany w każdym stopniu – po prostu piękny. Większość tych budowli mieliśmy później okazję oglądać podczas nocnego rejsu po Dunaju, który był wprost magiczny. Całą panoramę miasta, przystrojoną światłami podziwialiśmy później na Górze Gelerta, tuż obok Pomnika Wolności. To był niezapomniany widok.

Ostatniego dnia pobytu mieliśmy przyjemność spacerować po Wyspie Małgorzaty oraz urokliwym miasteczku artystów Szentendre, gdzie mogliśmy spróbować marcepanu i zobaczyć stworzone z niego dzieła. Niektórzy z nas wykonali w tym miejscu najbardziej „węgierską” czynność, jaką mogli zrobić– zjedli Langosza, czyli najpopularniejszy węgierski przysmak nad Dunajem.

Inna rzecz, której się zupełnie nie spodziewaliśmy, to nasze zakwaterowanie. Po wieloletnim przyzwyczajeniu do niskich standardów na szkolnych wycieczkach, hotel Forster nasz oczarował. Otoczenie budynku było bardzo klimatyczne, z mnóstwem zieleni, mini zoo, kotami, oczkiem wodnym z mostkiem, malutkim placem zabaw i oczywiście ławeczkami, na których można było się tym wszystkim zachwycać. Pokoje były zadbane, czyste, łazienka zapewniała nawet suszarkę. Każdy pokój miał też telewizor i klimatyzację, co naprawdę sprawiało, że czuliśmy się jak w bajce. Kolejnym atutem była kwestia wyżywienia. Traktowano nas jak w dobrej restauracji, z bardzo uprzejmym personelem. Poznaliśmy kuchnię węgierską, zupełnie inną niż nasza polska, lecz mimo to bardzo smaczną. Na obiadokolację podano dwa dania z deserem, co podbiło nasze serca. Wszystkiemu dodawała uroku klimatyczna jadalnia.

Było nam bardzo smutno, że musieliśmy opuścić to miejsce, jak i Budapeszt, i całe Węgry. Wycieczka na pewno dla niejednego była najlepszym wyjazdem szkolnym. Bardzo się cieszyliśmy, że naszym przewodnikiem był Pan Sebastian, gdyż opowiadał w sposób bardzo ciekawy, posługując się raczej ciekawostkami i opowieściami, a niżeli datami i historycznymi faktami. Był również bardzo dobrze zorientowany i przygotowany, za co bardzo mu dziękujemy.

Anna Ślesak
Bartłomiej Leśniak